Moodboard w projektowaniu wnętrz

                                      Moodboard w projektowaniu wnętrz. Co jak i po co?

Otóż Moodboard to taka zminimalizowana i skoncentrowana idea czy pomysł. Jesteśmy przy projektowaniu wnętrz więc opowieść o tablicach inspiracji – jak po polsku mówimy będzie dotyczyła tego właśnie tematu. Ale narzędzia tego używa się w różnych dziedzinach, gdzie chce się pokazać zarys pomysłu czy inspirację z określonym przesłaniem estetycznym czy emocjonalnym.

W przypadku Moodboardów dotyczących projektowania wnętrz mamy do czynienia z różnymi  ich rodzajami skupiającymi się na określonej funkcji.

Ale od początku.

Opiszę jak ja używam moodboardów przy projektach wnętrz.  I jak one pomagają osobą, które są w trakcie zmian albo starają się jakieś zmiany zaplanować  w swoich domach.

Otóż tak:

Projektowanie wnętrz i moodboardy kolorystyczne:

Przy remontach,  czy zmianie aranżacji często zastanawiamy się nad wyborem nie tylko kolorystyki samych ścian ale także całego pomieszczenia czy całego domu. Trudno jest się odnieść do barw jeśli mamy szaro - białe pomieszczenia mieszkania w stanie deweloperskim. Ale jeszcze trudniej wyobrazić sobie zmiany w już zastanym wnętrzu. Trudno przecież eksperymentować z kolorami malując po prostu ściany czy kupując meble i na żywo wszystko ustawiając. Jest to ogromne ryzyko. A powodzenie takiej akcji jest bardzo niepewne. Nawet jeśli przyniesiemy sobie próbnik z kolorami i przyłożymy do ściany to i tak ten 2 cm skrawek papieru niewiele nam rozjaśni sytuacje.

Nie wybierajmy też nigdy koloru w sklepie. Tam panuje zupełnie inne światło i nastrój niż we wnętrzu, które będziemy urządzać.

Do bazy kolorystycznej najlepiej przygotowywać się dużo wcześniej przed  podjęciem ostatecznej decyzji.

Inspiracje kolorystyczne są wszędzie. W czasopismach na opakowaniach różnych produktów, czasami na żywności czy odzieży. Wszędzie spotykamy się z określonymi kolorami i warto być na te kolory wrażliwym. Przy czym pamiętajmy w szczególności i skupmy się  odcieniach bardziej niż na określonych kolorach. Ludzkie oko widzi ponad  milion odcieni. Zobaczcie jakie mamy bogactwo tego co możemy sobie potencjalnie zastosować w domu. Nie bądźmy zachowawczy i nie bójmy się stosować rozwiązań niepopularnych lub ekstrawaganckich. Czasami takie zabawy kolorem czy innymi elementami wystroju dają niezwykłe i wspaniałe efekty.

Często projektanci wnętrz doradzają aby zrobić neutralną bazę a kolorem się pobawić w dodatkach wnętrzarskich. Ja akurat uważam, że to duża droga na skróty i nie zawsze właściwa. Jeżeli z dużą pieczołowitością wybierzemy  kolory to wierzcie mi, że nie znudzą się one szybko. A nawet jeżeli to przemalowanie mieszkania ,które i tak trzeba robić co kilka lat nie będzie aż takim problemem. Poza tym szary czy beżowy też może się znudzić.

Co więc zrobić przy projektowaniu wnętrz.

Przy rozsądnie zaprojektowanym wnętrzu potencjalny kolor musi chwile z nami pomieszkać, zanim się na niego w pełni zdecydujemy. I  tu przydaje się moodboard. Można wszystkie te kolory, które nam się  potencjalnie podobaj czy ich odcienie przykleić na daną ścianę czy powierzchnię. Zawsze na początku, może być nieswojo bo nasz mózg lubi to co zna. I potrzebuje chwilę by się oswoić z nową sytuacją. Pochodźmy przy tych naszych kolorach o różnej porze dnia, przy różnym  oświetleniu i pogodzie i zobaczmy jak ten kolor zachowuje się na danej powierzchni. Bądźmy uważni na swoje odczucia i nastroje. Jeśli do któregoś się przekonamy to możemy dobrać odpowiadający mu odcień  już nawet w sklepie.

Projektowanie wnętrz i moodboardy z meblami i dodatkami.

Mechanizm jego działania jest podobny. Chodzi o to byśmy wyobrazili sobie te wszystkie elementy w danej przestrzeni. Oczywiście nie będą to naturalne rozmiary ale nawet w pomniejszeniu dadzą nam obraz tego jak zagrają razem. Oczywiście Moodboard nie zastąpi nam wizualizacji. Ale nawet jeśli nie mamy kompletnie wyobraźni przestrzennej to da nam jakieś ogólne wyobrażenie o kierunku działań. Jeśli kolor czy tekstura nie będą pasowały czy też styl czy kształt mebla to  na tym etapie bardzo łatwo to wychwycić i zmodyfikować projekt wnętrza.

Taki Moodboard często poza samym technicznym pokazaniem obiektów  pokazuje dynamikę wnętrz i energię jakie ono ma przekazać. Czy wnętrze ma być wyciszone przez stonowane kolory i tekstury. Czy może bardziej krzykliwe i nasycone . Przytulne czy bardziej oficjalne. Nowoczesne czy raczej przaśne i sielankowe.

Przy okazji tworzenie takich tablic bez względu na to czy są to małe wyklejanki na papierze czy wielkie kolaże na ścianie to ogromna frajda związana z projektem własnego wnętrza.

Jak działa projektant wnętrz czyli ja:

Ja przygotowując Moodboardy  robię to na dwa sposoby albo  składam je sama, żeby pokazać inwestorowi ogólne założenia wnętrza i najczęściej jest to przedstawione w formie elektronicznej bądź papierowej wszystko zależy od tego co klient wybierze. Druga możliwość jest taka, że robimy to wspólnie, czasami z członkami całej rodziny. Rozsiadamy się wygodnie na podłodze ja organizuję kupę magazynów i zabieramy się do przeglądania, wycinania i składania wszystkiego w jedną całość. No i na końcu czas na akceptację. Alternatywą jest sytuacja, w której  siadamy przy komputerze  i komponujemy tablicę z różnych obrazów internetowych. Wybieramy konkretne meble, armaturę, dodatki i oświetlenie. Czasami tapety czy kafelki. Wszystko to co powoduje, że projekt wnętrza jest kompletny i zrozumiały dla inwestora. On też ostatecznie go akceptuje.

Obie te formy są skuteczne i mają swoje wady i zalety.

Oczywiście w przypadku kolorów forma elektroniczna się nie sprawdzi. Ale jeśli chcemy tylko w zarysie pokazać o co chodzi spełni swoje zadanie. Nie każdy też chce poświęcać czas i ma zdolności manualne by bawić się w wycinanki i wyklejanki. Ale taka forma daje dużo możliwości ale przede wszystkim frajdy.

A wszystko zależy od naszych  preferencji i upodobań.